Test #2 TP-Link – TL-MR3020

Dosłownie tydzień temu pisaliśmy o premierze nowego TP-Linka na Polskim rynku, o czym czytaliście między innymi tutaj. Obiecaliśmy, że przyjrzymy się bliżej temu urządzeniu, dając Wam do wglądu jego realne wady i zalety. Oto wyniki naszych testów.

1.    Wstęp czyli dlaczego w ogóle wyjaśniamy/objaśniamy

Nie da się zaprzeczyć twierdzeniu, iż TP-Link jest w tej chwili jednym z największych światowych producentów sprzętu sieciowego dla sektora SOHO i SMB. Firmę założono w 1996 roku i od tego czasu notuje ona systematyczny wzrost udziałów w rynku produktów sieciowych. Obecnie współpracuje z ponad 600 dystrybutorami na całym świecie. Posiada dwie fabryki z 21 liniami produkcyjnymi. My obserwujemy poczynania tego producenta od mniej więcej 4-5-ciu lat, daje nam to niezły obraz ewolucji, a raczej rewolucji jaka dokonała się na przestrzeni połowy ostatniej dekady. Postęp jaki wykazał TP-Link na polskim rynku, może wprowadzić innych liderów rynku w onieśmielenie a nawet czarną rozpacz – zwłaszcza jeśli chodzi o jakość produktów, które lądują na półkach sklepów.

Doskonałym na to przykładem jest testowany przez nas router TL-MR3020, który charakteryzuje się bardzo wysoką jakością zaczynając od dostarczanych wraz z nim kabelków, przez opakowanie, aż po design samego urządzenia. Cena tego sprzętu nie jest wygórowana jeśli mielibyśmy porównywać je do konkurencji, chociaż znajdziemy sprzęt tańszy z podobną funkcjonalnością, to nie będziemy mogli cieszyć się nowoczesnym i wydaje nam się, dość modnym minimalizmem, którym może pochwalić się TP-Link. Opakowanie posiada wypukłe, srebrne czcionki i wyprodukowane jest z wysokiej jakości kartonu, trochę jakbyśmy otwierali nowego iPhone’a lub HTC albo flakon luksusowych perfum. Ewidentnie jest klasa. Oszczędne i dość chłodne kolory na jasnym opakowaniu też robią wrażenie. Marka TP-Link idąc tą drogą, ewidentnie stara się wstrzelić na następny level, w walce o doskonałą jakość w porównaniu do ceny. Ciekawe tylko, czy docenią to również przeciętni użytkownicy, którzy nie koniecznie przywiązują wagę do wyglądu sprzętu.

Jeśli chodzi o klasę urządzenia, to mamy do czynienia z urządzeniem działającym w standardzie Lite N, czyli osiągającym teoretyczne prędkości drogą bezprzewodową do 150Mbps. Nie jest to może szczyt możliwości, jeśli chodzi o dzisiejsze czasy, ale musimy pamiętać o tym, że jest to urządzenie mobilne, takie które chcemy używać w podróży i do którego nie będziemy podłączali niewiadomo jak dużej ilości komputerów. Co zatem jest mocną stroną tego TP-Linka?

  • Kompaktowe gabaryty i niewielka waga (Wymiary: 74x67x22mm; waga: 59,2g)
  • Trzy tryby pracy: router 3G/3,75G, router/klient WISP, punkt dostępowy (AP)
  • Zgodność z modemami USB (3G/3,75G, UMTS/HSPA/EVDO)
  • Obsługa standardu Lite-N, umożliwiającego bezprzewodowy transfer danych z prędkością do 150Mb/s
  • Niskie zużycie energii, zasilanie z zewnętrznych źródeł energii – laptop lub zgodny zasilacz
  • Kompatybilność z urządzeniami przenośnymi, w tym iPad, iTouch, Kindle czy smartfony z systemem Android,
  • Wsparcie dla WPS – zestawienie bezpiecznego połączenia za pomocą jednego przycisku

Czytaj więcej: 1234...Ostatnia »

2 odpowiedzi na “Test #2 TP-Link – TL-MR3020”

  1. Tom napisał(a):

    TP-Link wprowadzil w tym urzadzeniu genialne rozwiazanie a mianowicie zasilanie przez port USB co sprawia ze Router staje sie naprawde mobilny.

  2. Rysiek - nie ten z KLANU napisał(a):

    Mam ten router od paru dni i muszę przyznać ze jest dobrze wykonany, ładne pudełko no i dobrze się sprawuje z modemem z Play, nawet się nie grzeje no i dość łatwo się konfiguruję poprzez przeglądarkę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.