Brain Leaks #3

CCC czyli Cena Czyni Cuda. Podobno. Większość znanych mi osób, która przyznaje się do robienia zakupów w Biedronce czy innym Netto czyni to z zażenowaniem. A w każdym razie jeszcze do niedawna czyniła, Biedronka nie stanowi zbyt gorącego tematu rozmów, więc nie wiem jak to z nimi jest aktualnie. Ludzie wstydzą się, choć może to za duże słowo (powiedzmy lepiej: „nie są z tego dumni”), zakupów w dyskontach bo to w ich mniemaniu sklep dla osób najmniej zarabiających, a przecież kto nie ma kasy ten frajer.  W zupełnej kontrze stoją zakupy na allegro, tam kupować jest classy (czy też cool, jazzy, trendy czy jak tam się teraz mówi). Zaprawdę głęboka potrafi  być wewnętrzna sprzeczność ludzkiej natury. Większość moich znajomych korzystających z tej formy zakupów wyszukuje na allegro zawsze najtańsze jak to mówią „okazje”. Mechanika jest prosta – wpisujemy nazwę produktu i sortujemy po cenie. Co sprytniejsi, wiedzący, że sprzedawcy potrafią podwyższać koszty wysyłki żeby zaniżyć wirtualnie cenę produktu sortują po cenie z wysyłką. Następnie klik na ofertę, Kup Teraz i bach, są szczęśliwi nowym zakupem.  Wyjątek stanowią osoby  nauczone wcześniejszymi problemami , te przed zakupem sprawdzają jeszcze oceny sprzedawcy. Najmniejszy odsetek stanowią Ci, którzy fatygują się sprawdzić nawet opinie i analizują je nawet pod kątem unieważnionych czy odpowiedzi na opinie negatywne. Nie mniej fakt pozostaje faktem – liczy się CENA. I tyle nam zostało z prawdziwego handlu. Szczątkowe przedstawienie oferty, jakiś tam produkt, brak kontaktu między sprzedawcą i odbiorcą, żadnych negocjacji (trudno negocjować najniższą cenę). Brak prawdziwego zadowolenia z robienia zakupów. No tak bo właściwie to po co to wszystko? Przecież liczy się produkt i cena. Choć w sumie okazuje się, że produkt już mniej bo i tak się za chwilę okaże się przestarzały i będzie trzeba nabyć kolejny. Staliśmy się niewolnikami ceny w imię… no właśnie czego?  Chyba niczego bo nic więcej nie istnieje. Sprzedawca sprzedający w najniższej cenie przecież nie będzie prowadził dobrego doradztwa bo nie stać go na zatrudnienie fachowców. Pracowników zatrudnia najtańszych za minimalne pensje. Jeśli nie zarobi na produkcie to w przypadku gdy produkt będziemy chcieli zwrócić (co ustawowo jest kupującemu przez Internet zapewnione) będzie mnożył trudności aby tylko zniechęcić do tego zwrotu bo dla niego liczy się każda złotówka. Co więcej, gdy już zwrot przyjmie to raczej nie zorganizuje wyprzedaży tego produktu tylko dalej sprzeda go jako nowy, nieużywany. A jeśli już chodzi o cenę… to ta, którą widzimy jest ostateczna, nie mamy co liczyć na jakiś rabat (a kto nie lubi rabatów?) czy gratis. Pomijam już cały background w kolorze najczęściej czarnym – zatrudnianie pracowników bez umowy i świadczeń, zatajanie dochodów czy nielegalne praktyki księgowe.  Do tego dochodzi sprzedaż produktów bez wymaganych certyfikatów czy instrukcji w języku polskim. O serwisie nawet nie wspomnę.

Zapewne nikt o tym wszystkim nie myśli sortując  listę aukcji „po cenie”. A może warto. Polacy uwielbiają narzekać, jak to jest źle, jakie to głodowe pensje pracodawcy oferują, zatrudniają na umowy śmieciowe, nie płacą na czas. Równocześnie sami głosują swoim portfelem wspierając takie działania, kupując od wątpliwej moralności sprzedawców, godząc się na zakupy „bez faktury” czy płacenie pensji „pod stołem”. Ci, którzy działają zgodnie z prawem są natomiast w opinii większości frajerami którzy nie potrafią się ustawić.

To nie jest moralitet, nie zamierzam naprawiać świata, życie pokazało mi, że to nie jest możliwe. Chciałem wam tylko uświadomić, że nawet to co wydaje się wirtualne dość realnie przekłada się na nasze życie. Że nawet wydając w sumie niewielką kwotę na np. router możecie premiować solidniejszego sprzedawcę, takiego, który solidniej opisze aukcję, wstawi dobre zdjęcia, odpowie na pytania czy po prostu dobrze spakuje przesyłkę. To czy on przetrwa i dalej będzie solidnie obsługiwał kolejnych klientów jest w waszych rękach. A często kosztuje to 2pln. Tyle co puszka Coca-Coli. W Biedronce.


Czytaj więcej: 1

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.