TEST #7: TP-Link TL-WR1042ND

W maju tego roku na polskim rynku debiutował młodszy brat popularnego modelu TP-LINK’a – TL-WR1043ND. Informowaliśmy o tej premierze w jednym z „wycieków” na łamach Digileaks (polubcie nas na FB). Urządzenie zostało poddane lekkiemu liftingowi, dzięki czemu producent mógł zejść z ceny o 10-15% w stosunku do poprzednika. Zobaczmy, co konkretnie może zaproponować nam TL-WR1042ND.

Wygląd i funkcjonalność

Opakowanie sprzętu posiada jasno zielony gradient. TP-Link przyzwyczaił nas już, że ten kolor opowiada za serię urządzeń przeznaczonych do obsługi Internetu dostarczanego przez kablówki. Minimalistyczna szata graficzna prezentuje się bardzo ładnie, a główne cechy routera od razu rzucają się w oczy. W pudełku oprócz routera, dwóch antenek i zasilacza – znajdziemy również zestaw skróconych instrukcji obsługi w wielu językach oraz kabel RJ-45. Standard.

Design samego routera nie odbiega mocno od poprzednika. Szkoda, że TP-LINK nie postanowił wykorzystać w tym modelu jednej z najnowszych futurystycznych form, które posiada już w swojej ofercie (np.  odświeżony TD-W8961ND). Główna rozbieżność tych modeli polega na ilości wbudowanych złącz RP-SMA do których przykręcamy anteny. TL-WR1042 posiada dwa miejsca na anteny. Model TL-WR1043 ma trzy. Co to oznacza? Obydwa urządzenia mogą rozgłaszać sieć bezprzewodową w standardzie N z prędkością do 300Mbps, jednak model z trzema antenami zapewni większy zasięg Wi-Fi. Drugą cechą różniącą te dwa urządzenia są chipsety. TL-WR1042 jest oparty na Realteku a jego starszy brat na Atherosie. Realtek nie daje nam możliwości wgrania alternatywnego oprogramowania w przeciwieństwie do Atherosa, ale zapewni nam większą wydajność np. przy udostępnianiu plików za pomocą portu USB.

TL-WR1042ND wyposażony jest w port WAN i 4 porty LAN w standardzie Gigabit Ethernet, które pozwalają na obsługę bardzo szybkich połączeń przewodowych (1000Mbps). Oprócz tego, urządzenie jest wyposażone w port USB  2.0, który zdolny jest do obsługiwania  dysków, więc można stworzyć dzięki niemu serwer multimedialny lub serwer FTP, a jeśli zajdzie taka potrzeba, można go wykorzystać jako serwer druku.

Urządzenie jest zgodne z technologią MIMO (ang. Multiple Input, Multiple Output) – rozwiązanie zwiększające przepustowość sieci bezprzewodowej. Posiada również funkcję WMM (Wi-Fi Multi Media), która pozwala ustawić priorytety na aplikacje audio, wideo i VoIP przy wykorzystaniu sieci bezprzewodowej. Dodatkowymi funkcjami sprzętu są: guzik pracujący jako włącznik i wyłącznik Wi-Fi, możliwość logowania się do urządzenia za pomocą domeny „tplinklogin.net” zamiast adresu IP, szybka konfiguracja zabezpieczeń (WI-FI Protected Setup™) oraz IP QoS znany bardziej jako „kontrola pasma”.


Czytaj więcej: 1234...Ostatnia »

Jedna odpowiedź do “TEST #7: TP-Link TL-WR1042ND”

  1. Sokrates napisał(a):

    Serwer wydruku jest tak zaprojektowany, że można drukować z wielu komputerów bez przełączania drukarki. Oczywiście nie jednocześnie. W momencie inicjalizacji wydruku na jednym z komputerów następuje zestawienie łącza z drukarką. W tym momencie inne komputery nie mogą drukować. Po skończeniu drukowania, łącze drukarkowe jest automatycznie zwalniane i udostępniane innym komputerom.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *