TEST#10: Odtwarzacz multimedialny 8level TizzBird Stick N1

Długo wyczekiwany następca 8level’owego mediaTHORa HD, od dłuższego czasu niedostępnego na polskim rynku – wreszcie ujrzał światło dzienne. Jest nim odtwarzacz multimedialny 8level TizzBird N1, który został wprowadzony do portfolio 8levela dzięki kolaboracji z koreańską firmą Valueplus. Czym się różni od poprzednika i jakie są jego zalety – postaramy się opisać w poniższym tekście.

Zawartość opakowania i wygląd

Opakowanie urządzenia jest niewielkie i utrzymane w minimalistycznym klimacie, który jak zwykle bywa w przypadku najnowszych produktów 8level – jest bardzo estetyczny. Kontrast czerni i bieli z elementami szarości daje dużą czytelność, dzięki której bardzo szybko dowiadujemy się o zaletach sprzętu. W opakowaniu znajdziemy dwie instrukcje obsługi (PL, ANG), kabel Y (który pozwoli nam podłączyć TizzBirda do ładowarki, a także umożliwi obsługę dysku zewnętrznego za pomocą złącza USB), ładowarkę, pilot oraz 8level TizzBird N1.

Samo urządzenie przypomina masywnego pendrive’a, z tą różnicą, że zamiast męskiego portu USB mamy złącze HDMI, a z tyłu sprzętu mamy żeński port USB, do którego możemy podpiąć nośnik pamięci masowej. Oprócz tego, jeden z boków urządzenia posiada port mini USB, do którego można podpiąć wymieniony wyżej kabel Y oraz slot na kartę micro SD. Co do samej karty SD, to trochę ciężko się do niej dostać, ponieważ przykrywa ją gumowa zaślepka. Mimo tego, możemy wymienić tę montowaną fabrycznie (4GB) i wyposażyć TizzBirda w pamięć do 32GB, wcześniej kopiując zawartość karty zamontowanej domyślnie. Jednak nie radzimy tego robić, bo może to wiązać się z utratą gwarancji.

Instalacja i specyfikacja

Instalacja TizzBirda N1 jest bardzo prosta i działa na zasadzie plug&play. Wystarczy, że wepniemy urządzenie do telewizora ze slotem HDMI lub innego wyświetlacza wyposażonego w takie złącze. Następnie musimy przejść wstępną konfigurację sprzętu. Ustawimy w niej między innymi bezprzewodowe połączenie internetowe, a także będziemy mogli zdecydować czy chcemy obsługiwać sprzęt za pomocą Androida 4.0 (Ice Cream Sandwich) czy za pośrednictwem nakładki na system Android – TizzBird.

Widok z perspektywy interfejsu Android 4.0

Widok z perspektywy nakładki TizzBird.

Nakładka TizzBird jest dużo wygodniejsza dla obsługi tego sprzętu, więc zdecydowaliśmy się przetestować to, co proponuje producent. Tym bardziej, że w wielu urządzeniach tego typu dostajemy tylko pulpit androida z kursorem, tak jak widać to na pierwszym ze zrzutów ekranu. Specjalnie przygotowana nakłada powoduje, że zarzucanie interfejsem przy użyciu pilota nie jest uciążliwe, dzięki czemu bardzo zgrabnie możemy eksplorować nasze media. Za pomocą ustawień możemy dostosować wygląd interfejsu zgodnie z naszymi upodobaniami.

Dzięki procesorowi Cortex-A5 (800Mhz) w połączeniu z pamięcią RAM o wartości 512MB i wspomnianej wyżej karcie SD (4GB) – system chodzi przyzwoicie i bardzo płynnie bez żadnych irytujących opóźnień. Warto też zwrócić uwagę na kartę sieciową wmontowaną w TizzBirda. Działa ona w standardzie Lite-N, co oznacza, że osiąga przepustowość do 150Mbps. Dzięki temu, oglądanie filmów online nie stanowiło dla nas żadnych problemów.

Przegląd funkcji

A)     Przeglądarka plików: Jest to standardowy eksplorator zawartości karty SD, podłączonego dysku zewnętrznego oraz media serwerów, które możemy przeglądać za pomocą serwera DLNA. Dostęp do plików jest bardzo wygodny, gdyż zarządzanie zasobami odbywa się przy pomocy załączonego w zestawie pilota. Oprócz wyboru źródła, możemy również zmienić preferencje sortowania plików.

B)     Przeglądarka zdjęć: Eksplorator fotografii wygląda standardowo. Mamy możliwość powrotu do głównego menu lub możliwość wglądu do folderów wypełnionych fotografiami. Niestety nie udało nam się zrobić zrzutu ekranowego folderów z danymi, ponieważ aplikacja „Screenshot It” płatała nam figla.

Więcej szczęścia w zrzucaniu screenów mieliśmy przy odtwarzaniu slajdów. Na poniższym zdjęciu widać, jakie mamy możliwości przy wyświetlaniu fotografii. TizzBird wspiera pliki: JPG, JPEG, BMP, PNG oraz GIF.

C)     Przeglądarka plików muzycznych: Samo przeglądanie zasobów plików z muzyką działa na tej samej zasadzie co eksplorowanie zdjęć. Co ciekawe, jeśli mamy dobrze podpisane cyfrowo pliki i jesteśmy podłączeni do Internetu, możemy skorzystać z opcji pobierania okładek, dzięki czemu nasza biblioteka plików będzie wyglądała bardzo estetycznie. Po wejściu do albumu, uruchomi nam się specjalny player do odtwarzania muzyki. TizzBird wspiera pliki: MP3, OGG, WAV, AAC, FLAC, APE oraz WMA.

D)     Przeglądarka do plików wideo: Działa identycznie jak powyższe przeglądarki. Ponadto, podobnie do eksploratora plików z muzyką, dzięki Internetowym bazom danych możemy pobrać informacje o filmach, takie jak plakat, czy opis akcji.

Oprócz tego, odtwarzacz filmów wspiera wiele formatów napisów: SMI, SMIL, SUB, SUB/IDX, SRT, SSA, ASS oraz TXT. Dzięki temu raczej nie spotkają nas przykre doświadczenia z brakiem wyświetlania napisów. Jeśli chodzi o same pliki wideo tutaj też spotkamy się z dość szerokim wsparciem: AVI, MKV, MPG, WMV, VOB, TP, TRP, M2TS, MOV, FLV, IFO oraz ISO. W dodatku możemy cieszyć się dźwiękiem dzięki formatom Dolby Digital oraz DTS. Ponadto, jeśli tylko nasz telewizor na to pozwoli, będziemy mogli wyświetlić pliki w rozdzielczości 1080p 60Hz. Sprawdziliśmy w ten sposób film „Jestem Legendą” na projektorze HD marki Benq. Poczuliśmy się jak w kinie.

E)     Przeglądarka aplikacji: Wygląda nieco inaczej niż pozostałe. Możemy w niej zarządzać pobranymi aplikacjami, a także skorzystać z Google Play w celu pobrania większej ilości niezbędnych aplikacji.

Z niestandardowych programów, które pomogą nam rozszerzyć możliwości naszego telewizora, będą bez wątpienia aplikacje IPLA czy TVN Player. Oczywiście są one dostępne bezpłatnie na platformę Android. Co konkretnie oferują te aplikacje? Ipla i TVN Player to największe telewizja internetowe w Polsce. Swoim widzom oferują transmisje w wysokiej jakości, największą legalną bazę treści, w tym tysiące odcinków seriali, programów rozrywkowych i informacyjnych, koncerty i najważniejsze wydarzenia sportowe, a także wiele  filmów pełnometrażowych. Chcesz oglądać ulubione seriale i programy na swoim telewizorze niezależnie od ramówki telewizyjnej? Teraz możesz to zrobić!

F)     Przeglądarka WWW – TizzBird N1 jest również wyposażony w przeglądarkę Internetową. Nie powinno to nikogo dziwić, wiedząc, że cały system jest oparty na Androidzie. Jedynym mankamentem jest przekopywanie się przez zasoby sieci za pomocą pilota. Nie jest to najwygodniejsze rozwiązanie. Jednak i na to jest sposób. Wystarczy, że podepniemy do urządzenia klawiaturę i już mamy problem z głowy.

Podsumowanie

Po dwóch latach od debiutu mediaTHORa HD 8level wraca z nowym odtwarzaczem. Poprzednik kosztował blisko 330 PLN i cieszył się bardzo dobrymi recenzjami. Wszystko wskazuje na to, że jego następca zdobędzie jeszcze większy rozgłos. Po pierwsze dlatego, iż jest bardzo mały i możemy go wszędzie ze sobą zabrać i uruchomić na każdym telewizorze ze złączem HDMI. Po drugie, jego interfejs jest oparty na Androidzie, dzięki czemu możemy rozbudować jego funkcjonalność poprzez usługę Google Play dodatkowymi aplikacjami. Ponadto jest wyposażony w kartę sieciową, która pomoże nam podłączyć się do dowolnego punktu dostępowego. Standard N do 150Mbps, pozwoli nam na swobodny streaming treści, dzięki czemu oglądanie filmów online stanie się jeszcze wygodniejsze. Możliwość podłączenia myszki i klawiatury sprawi, że eksplorowanie stron internetowych na ekranie telewizora stanie się czystą przyjemnością. Na koniec zostawiliśmy najlepszą wiadomość – urządzenie nie będzie droższe od poprzednika! Możemy nabyć je za 349 złotych. Odlot! Prawda? Za niewielką cenę dostajemy komputer o wielkości większego pendrive’a, który znacznie rozszerzy możliwości naszego telewizora. Możemy uSMARTowić TV, który domyślnie nie posiada rozbudowanych funkcji dostępu do telewizji internetowych, czy eksplorowania zasobów dysków sieciowych.



5 odpowiedzi na “TEST#10: Odtwarzacz multimedialny 8level TizzBird Stick N1”

  1. aca napisał(a):

    XBMC (12.0 – Frodo) działa bez problemów a także NextPlus,TVP Stream i inne

  2. DigiLeaker napisał(a):

    Aby aplikacja Google Play pojawiła się należy przejść na Niemiecki Interfejs, pobrać aktualizację a następnie przełączyć się na interfejs polski. Na dniach ma się pojawić aktualizacja, która rozwiąże ten problem.

  3. aca napisał(a):

    W aplikacjach nie ma Google Play ! Może jest jakiś sposób na dodanie tej aplikacji ?

  4. DigiLeaker napisał(a):

    Witamy,
    postaramy się to sprawdzić.

  5. cstach napisał(a):

    Witam

    Mam pytanie. Czy możecie przetestowaćjJak z płynnością obrazu przez program XBMC ( chodzi mi o weeb.tv). Gdyby chodziło płynnie, możnaby bez żadnej kablówki mieć świetną telewizję 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.