TEST#24: Test głośników Microlab SOLO9C

Pojawienie się na rynku nowych głośników ze stajni Microlaba, spowodowało niezły szum na forach internetowych oraz stronach o tematyce audio.SOLO9C to zestaw głośników, na który wiele osób czekało. W naszej redakcji jest kilka osób, które dość mocno interesują się tematyką audio, dlatego specjalnie dla Was postanowiliśmy rozłożyć SOLO9C na czynniki pierwsze i przyjrzeć się im bliżej. Dodatkowo popełniliśmy także porównanie nowych SOLO9C z SOLO7C – owoce naszej pracy znajdzie poniżej.

Budowa

Zestaw Solo9c wykonano w formie dwóch kolumn, z których jedna zawiera wzmacniacz stereo z przyległościami a druga jest całkowicie pasywna. Skrzynki zostały wykonane z płyt typu MDF i wykończone okleiną drewnopodobną.

Z tyłu kolumny aktywnej znajdują się cyfrowe wejścia optyczne TOSLINK i koncentryczne, dwa analogowe wejście RCA oraz wejście i wyjście HDMI.

Na łączeniu płyt, w wielu miejscach wklejone są dodatkowe „klocki”, które mają na celu usztywnić konstrukcję kolumny. Maskownice tak jak w przypadku Solo6C czy Solo7C są demontowalne. Po ich demontażu widzimy tweeter oraz dwa midwoofery. Nie posiadają one żadnych fabrycznych oznaczeń prócz impedancji (odpowiednio 4Ohm i 8Ohm), dlatego nie udało się nam ustalić ich pochodzenia – prawdopodobnie produkuje je sam Microlab. Solo9C posiadają zupełnie inne modele przetworników w stosunku do starszych konstrukcji Microlaba. Po ich demontażu w oczy rzuca się sporej wielkości magnes – jego średnica to całkiem konkretne 10cm.

Materiał membran ma fakturę charakterystyczną dla membran kevlarowych, niestety producent również się tym nie chwali, więc jest to tylko nasze przypuszczenie.

Midwoofery pracują w osobnych komorach, górny łącznie z tweeterem. Wszystkie głośniki dołączone są do zwrotnicy solidnie wyglądającymi, grubymi kablami. Zwrotnica zawiera dwie cewki powietrzne, dwie rdzeniowe, jeden rezystor ceramiczny oraz dwa kondensatory elektrolityczne. Te ostatnie wskazują na ewidentne cięcia budżetowe w projekcie, ponieważ w tym miejscu powinny się znaleźć kondensatory polipropylenowe (MKP) lub poliestrowe (MKT). Co prawda tego typu kondensatory znajdują się również w innych konstrukcjach budżetowych, nie mniej jednak na pewno jest tu pole do poprawy. Na całe szczęście poprawienie producenta w tym miejscu jest łatwe dla osób mających podstawowe umiejętności w zakresie lutowania. Koszt czterech kondensatorów MKT powinien zamknąć się w pięćdziesięciu złotych. Sterowanie głośnością oraz poziomami basów i tonów wysokich zapewniają zarówno panel z trzema pokrętłami jak i również pilot bezprzewodowy dołączony do zestawu. Przełączanie źródeł w przypadku panelu bocznego realizowane jest poprzez naciśnięcie pokrętła głośności.

Elektroniką asystującą w naszym teście był DAC marki Audiotrak, a konkretnie topowy model Dr.DAC 3. Większość testów przeprowadziliśmy przy użyciu wejść analogowych, nie mniej jednak sprawdziliśmy również funkcjonalność wejścia optycznego.

SOLO9C vs SOLO7C

Na samym początku chcielibyśmy rozczarować osoby, które spodziewały się (jak to często „eksperci” piszą na forach), że nowe SOLO9C zagrają 3x lepiej niż SOLO7C. Tak nie jest i być nie może. Pamiętajmy, że cały czas poruszamy się w tej samej klasie cenowej, gdzie po prostu nie ma możliwości zrobienia takiego skoku jakościowego przy zachowaniu tak niewielkiej różnicy w cenie, szczególnie, gdy uwzględnimy, że w budżecie musiał się zmieścić przetwornik C/A oraz zestaw odbiorników cyfrowych. Oczywiście nie oznacza to, że między tymi modelami różnic nie ma i Solo9C to Solo7c + przetwornik. Jest to oczywista bzdura, bo kolumienki oprócz stylistyki wykonania różni od siebie wszystko, od samych głośników począwszy na elektronice skończywszy. Nawet sama obudowa nie jest identyczna jakby mogło się wydawać na pierwszy rzut oka – sprawdźcie wymiary.

Brzmienie

Przechodząc do samego brzmienia. Nie chcieliśmy oceniać go w skali uniwersalnej, skupiliśmy się na porównaniu modeli 7 a 9. Charakter 7-mek jest znany wielu osobom, Ci którzy do tej pory nie mieli możliwości ich odsłuchu mogą udać się w tym celu do lokalnego sklepu bądź popytać wśród znajomych. Dźwięk 9-ek będziemy opisywać w odniesieniu do 7-mek. Pierwsze wrażenie z porównania jest takie, że 9-ki oferują znacznie większą przestrzeń, więcej powietrza. Dźwięk jest bardziej oderwany od kolumn. Gdy zaczniemy rozkładać go na czynniki pierwsze to okazuje się, że 9-ki mają sporo więcej „góry”, dlatego ich dźwięk odbieramy, jako bardziej przestrzenny. Gdy zaczniemy się wsłuchiwać w detale okazuje się, że usłyszenie ich z Solo 7C jest znacznie trudniejsze niż z nowym modelem. Jest to dość zasadnicza różnica, która jest istotna szczególnie dla osób słuchających muzyki, która w dużej mierze bazuję na instrumentach naturalnych lub posiada wiele smaczków i detali. Podobnie jest z wokalem – w 9-kach ma on bogatszą fakturę, w 7-kach wokal jest mniej zróżnicowany i dodatkowo pogrubiony. Przechodząc w dół pasma pewni jesteśmy jednego – dla osób będących maniakami basu zdecydowanie wygrywają tutaj 7-ki. Ten zakres w przypadku tych kolumn jest wyeksponowany bardziej – ma miękki i plastyczny charakter, który dodatkowo „rzuca cień” na wokale. Wielu osobom taka prezentacja może się podobać, szczególnie miłośnikom muzyki elektronicznej oraz hip-hopu. W przypadku 9-ek mamy do czynienia z basem twardym, punktowym, którego jest tutaj subiektywnie mniej, ale co ważne dla wielu słuchaczy nie pogrubia on wokalu. Stosując audiofilską terminologię można by powiedzieć, że 7ki stoją bardziej po ciemnej stronie mocy a 9-ki po jasnej.

Kolumny testowaliśmy na wejściu analogowym, poprzez Dr.DAC-a. Wejścia optycznego użyliśmy tylko w celu jego sprawdzenia. Jak nie trudno się domyślić, ciężko o jakiekolwiek porównanie – występuje tu różnica klas (kilku). Zintegrowany w SOLO9C DAC jest odpowiednikiem tanich urządzeń o cenie rynkowej 100-150 pln a dodatkowo posiada jeszcze wejście HDMI, więc siłą rzeczy nie może ono prezentować, jakości dźwięku DAC-a za 1500pln. Według nas nie należy rozważać go, jako alternatywę dla sprzętu takiego jak choćby Audiotrak Cube. Myślimy, że sprawdzi on się w połączeniu z telewizorem czy konsolą – w zastosowaniach, gdzie jakość dźwięku nie jest kluczowa. W takich przypadkach jest on świetnym rozwiązaniem, bo zaoszczędzi nam wydatku na dodatkowe urządzenia, które we wcześniej wspomnianym budżecie i tak i tak nie prezentują jakości wystarczającej dla bardziej wymagających słuchaczy.

Zestaw Solo9C, który był przez nas testowany został wystawiony na aukcji allegro od 1 pln przez zaprzyjaźniony sklep. Wszystkich zainteresowanych serdecznie zapraszamy do licytacji oraz do zaglądania na nasz portal.


Czytaj więcej: 1

3 odpowiedzi na “TEST#24: Test głośników Microlab SOLO9C”

  1. Darek napisał(a):

    Witam nie są ekranowane magnetycznie !!! Macie złe informacje 🙂

  2. DigiLeaker napisał(a):

    Z informacji jakie posiadamy od producenta wynika iż cała seria głośników SOLO C jest ekranowana magnetycznie.

  3. Piotrek napisał(a):

    Czy głośniki są ekranowane magnetycznie ??? Na stronie microlab (angielskiej) jest informacja o ekranowaniu magnetycznym . Jednak jak oglądam zdjęcia to nie widzę ekranowania na magnesach głośników .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.